Skąd pomysł na prowadzenie bloga? Ot, po prostu zaczęły się wakacje i stwierdziłam, że jakoś muszę wypełnić sobie czas. Różne błahe wydarzenia skłaniają mnie do tego, by rozmyślać na tematy poważne, które dotykają chyba każdego z nas chociaż raz w życiu. Czasem mam wrażenie, że tylko ja wpadam na jakąś dziwną konkluzję. A blog to dobry sposób, żeby swoje opinie skonfrontować ze zdaniem innych.
Dość jednak tych czczych dywagacji! Do dzieła! Blogowanie czas zacząć! A od czego? Najlepiej od krótkiego przedstawienia się.
Jestem... jestem uczennicą. W tym momencie przeżywam wakacyjne przejście z drugiej do trzeciej klasy gimnazjum. Tak, tak, wszechobecne "hejtowanie gimbazy" i te sprawy nie pozwolą mi pewnie na otrzymywanie adekwatnych do publikacji opinii, ale mam wrażenie, że i w sieci znajdą się świadome osoby, które potrafią odrzucić ocenianie po wieku...
Jestem... wariatką jestem. W niewielkim stopniu, ale zawsze. Nie mam oporów przed w sumie niczym, ale nie robię rzeczy, które uważam za głupie lub niepoprawne. Myślę, że moje szaleństwo jest w miarę pozytywne, bynajmniej na moje "odpały" nikt ze znajomych się jeszcze nie skarżył.
Jestem denerwująca. Irytuję ludzi górnolotnym nierzadko słownictwem, poglądami nowoczesnymi wymieszanymi z tymi konserwatywnymi, dziwnym gustem muzycznym i gustem w ogóle, zmiennymi humorami i tym, że nigdy nie chcę rozpuścić włosów.
Jestem lumpeksiarą. Wychodzę z założenia, że w second-handach można znaleźć perełki, więc bardzo możliwe, że podzielę się z Wami jakąś lumpeksową stylizacją, bo zamierzam w najbliższym czasie zgromadzić trochę forsy i ruszyć na podbój wszystkich znanych mi lumpeksów.
Jestem sobą. Nikogo nie udaję i często mam przez to kłopoty, boo... No, nie potrafię grać lizusa albo sztywniary, nie potrafię utrzymać języka za zębami, bo moją dominującą cechą jest gadatliwość. Jestem wulgarna, ale tylko czasami, zazwyczaj korzystam raczej z ironii, która niektórych (np. nauczycielkę angielskiego...) bardzo mierzi. Pa, wzorowe zachowanie!
Dobra, bo zaczęłam przynudzać. Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać. Trzymajcie kciuki, przecież jestem Nieperfekcyjna!